piątek, 25 grudnia 2015

Z tęsknoty za śniegiem

Blog zarasta mchem, posty zaczynają się pisać i  pozostają w wersji nigdy nieskończonej, roboczej. Muszę coś z tym zrobić w kontekście postanowień noworocznych :)
Tymczasem z tęsknoty za śniegiem zmontowałam sobie film z nagrania, które powstało w czasie tegorocznych Świąt... Wielkanocnych.




Korzystając z okazji, życzę Wam wspaniałej reszty Świąt i wszystkiego dobrego w nadchodzącym 2016 roku!

Anaberry

poniedziałek, 26 października 2015

Grzybobranie po raz czwarty... ostatni?

Zaczynam tydzień od posta zastępczego. Miniony weekend spędziłam w miejscu absolutnie wyjątkowym, ale potrzebuję nieco czasu, by uporządkować myśli i zdjęcia.

Tymczasem wrzucam obrazki z zeszłotygodniowego weekendu. Wybaczcie jakość - po raz kolejny zdjęcia zrobiłam telefonem. Kiedy jednak ruszam na grzybiarskie łowy, najważniejszy jest kosz, nóż, skupienie, sokoli wzrok i nieco intuicji. Aparat generalnie nie pomaga, choć tym razem śmiało mogę rzec, iż byłby bardzo na miejscu. Większość znajdowanych okazów zdecydowanie bardziej cieszyła oczy niż kwalifikowała się do uciechy podniebienia. Zobaczcie sami!


Machumory. W tym roku są wyjątkowo piękne!

wtorek, 13 października 2015

Grzybobranie po raz drugi i trzeci

Ten rok nie rozpieszcza nas grzybowo. Oj, nie. Tu, na południu kraju trzeba się niemało nachodzić po lesie, żeby choć trochę wypełnić kosz smakowicie pachnącymi okazami.

Obrazki z lasu w Beskidzie Małym. Tych egzemplarzy nie zabrałam do koszyka!

wtorek, 6 października 2015

Beskid Niski - wspomnienie

Na tyle dużo się dzieje, że nie nadążam z publikowaniem na bieżąco, choć bardzo bym chciała. Efekt jest taki, że na bloga trafiają głównie posty, które kołaczą mi się w głowie odpowiednio długo i skutecznie. Ten wpis jest dla mnie ważny.

Stacja badawcza Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krempnej

Beskid Niski i Krempna to kolejne w tym roku miejsce, które odwiedziłam "po latach". Taki rok :) Ostatnio gościłam tam w 2007 roku, jako studentka, w ramach ćwiczeń terenowych z geomorfologii. Kilka tygodni temu wybraliśmy się do Krempnej razem z naszymi rowerami, by zwiedzić okolicę. A ja przypominałam sobie "stare kąty". Niewiele się zmieniło... Pojawiły się tablice informujących o wykorzystaniu unijnych środków na różnego rodzaju inwestycje, a za bilet wstępu do Magurskiego Parku Narodowego można zapłacić smsem :)

poniedziałek, 28 września 2015

Grzybobranie 2015 po raz pierwszy

Nic a nic nie pomyliłam się nastawiając się końcem tamtego tygodnia na grzybobranie! Do obfitości, do której przyzwyczajaliśmy się rok, czy dwa lata temu jeszcze daleko, ale ze zbiorów wracaliśmy ukontentowani.
 
Jeden koszyk sobotni i dwa niedzielne.
Kanie, maślaki, kurki, borowiki.
Jeżyny i mięta.
Obłęd!

piątek, 25 września 2015

Kilka sposobów, jak wyciągnąć 101% lata z lata...

...czyli celebrować wakacje nawet, gdy już nam się nie należą i chadzamy codziennie do pracy.

 


Koniec lipca za chwilę już znów zima

Te słowa często sączyły się latem z radiowej trójki. Wtedy wydawały się nieco abstrakcyjne, tymczasem do zimy zostało jeszcze trochę czasu, ale lato odchodzi właśnie w niepamięć. Jak przeżyć je, by pozostało w pamięci  w miłych wspomnieniach? Nawet, jeśli nie planujemy wielkich wakacyjnych wojaży?

niedziela, 20 września 2015

Mazurski powrót do przeszłości

Wiele jest miejsc, w które człowiek trafia w trakcie swoich wojaży i z różnych powodów obiecuje sobie w nie wrócić. Niewiele jest takich, w które wrócić naprawdę się pragnie.




Znam takie miejsce, które przyciąga jak magnes. Pierwszy i do niedawna jedyny raz byłam tam będąc jeszcze nastolatką, w trakcie jednych z ostatnich "wczasów" z rodzicami. Przez wiele lat nosiłam w sobie chęć powrotu. W tym roku wróciłam. Do maleńkiej miejscowości Bałowo, nad Jeziorem Gielądzkim. Prowadzą do niej tylko szutrowe, lub utwardzone okrągłymi "kocimi łbami" drogi, a w samej wsi jest raptem kilka, czy kilkanaście domów.