wtorek, 26 maja 2015

Wyjątkowo zimny maj

Trudno nie identyfikować się z kilkoma pierwszymi wersami piosenki Maanamu o tytule, jak w tytule (posta).



Po całkiem aktywnym starcie w ten rok i równie aktywnej wiośnie, wraz z nadejściem deszczowej pogody czas zwolnił. Zbyt mała ilość światła i jednostajny szmer kropel deszczu nużą, usypiają w środku dnia. Poddaję się temu biernie, choć tyle planów kołacze się po głowie. Tylko energii brak...
Mój organizm chyba zwariował, pomieszały mu się pory roku. Czuję się zupełnie jakby miała nadejść jesień - czas gorącej herbaty i ciepłego koca. Zresztą dokładnie takie atrybuty towarzyszą mi w ostatnie dni.

Halo, kto zabrał Słońce?

A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz