czwartek, 30 lipca 2015

Chleb z Krukówki



Jednym z moich noworocznych postanowień, a równocześnie marzeń, było samodzielne wypiekanie chleba. Na zakwasie, bo chleby na drożdżach zdarzało mi się popełniałać. Im częściej, tym bardziej niestety przeszkadzał mi posmak drożdży. Jak wymarzyłam, tak zrobiłam.


wtorek, 14 lipca 2015

Projekt Kocierz. Część pierwsza, czyli o co chodzi?

W sezonie letnim spędzamy w sielskim Kocierzu więcej weekendów niż dotychczas. Właściwie, to licząc od 10-12 lipca, spędzimy tam miesiąc, weekend po weekendzie (a bywaliśmy tamże i w czerwcu). W różnym gronie; rodzinnym lub wśród znajomych.



Kapelusz w stylu "badziewie do badziewia". Ale przed słońcem chroni skutecznie :)

Czemu o tym piszę? Perspektywa ta, poza oczywistą radością z zaplanowanych spotkań, jawi mi się jako świetne ćwiczenie. 
Na kreatywność. Umiejętność zagospodarowania czasu tak, by nie popaść w rutynę.
Na uważność. By umieć wciąż na nowo odkrywać potencjał tego samego miejsca. By dostrzegać to, co na pierwszy rzut oka niewidoczne. 
Na to, by zajrzeć wgłąb siebie. Umieć zwolnić.
Na kondycję! Okoliczne lasy to moje ulubione miejsce do biegania. A w planach również i rower! 


poniedziałek, 6 lipca 2015

San, San, Saaan!

A może "Sun, sun, suuun!"? Tytuł posta zaczerpnęłam z fonetycznego skojarzenia z jednym z refrenów piosenki Noah and the Whale "5 Years Time", której namiętnie słuchaliśmy w pewne pamiętne wakacje... 6 lat temu :) Ów refren idealnie nadawał się do wycia nucenia pośrodku Sanu*.