środa, 26 sierpnia 2015

Projekt Kocierz. Część druga, czyli czas na podsumowanie

Zabieram się do napisania tego posta już nie pierwszy raz. Wstyd. Jednak przyczyna takiego stanu rzeczy jest prosta; za każdym razem mam inny pomysł na ujęcie tematu. Chronologicznie i opisowo czy może tematycznie? Skoro podsumowanie, wybieram drugą opcję. A na koniec w bonusie garść refleksji.

 

Potrójna, lipiec 2015

Spędzenie kilku kolejnych weekendów w jednym miejscu było pewnym wyzwaniem. Szczególnie, że nie były to domowe pielesze! Zależało mi, by nie popaść w rutynę, by spędzić ten czas uważnie. By odpoczywać od pracy, ale nie od życia.
Spotykaliśmy się z rodziną, z przyjaciółmi. Na zmianę radośnie trwoniliśmy czas lub spędzaliśmy go intensywnie, aktywnie, sportowo. A konkretnie?

czwartek, 20 sierpnia 2015

Głucha cisza



 
Na blogu już trzeci tydzień głucha cisza. Z topoli opadają pachnące przemijaniem liście, w ogrodzie kwitnie wrzos, dojrzały śliwki węgierki. Kolejne symptomy nadchodzącej jesieni wkradają się jeden za drugim.
Tymczasem we mnie jeszcze lato! Wróciliśmy z fantastycznego urlopu i letnio-wakacyjne posty kołaczą mi się w głowie. Wciąż jednak za dużo się dzieje fajnych rzeczy, by na spokojnie posklejać te posty na blogu i zabrać się za zdjęcia. 
Daję sobie czas do końca astronomicznego lata i równonocy jesiennej, by uporządkować wakacyjne wspominki.



Anaberry