poniedziałek, 26 października 2015

Grzybobranie po raz czwarty... ostatni?

Zaczynam tydzień od posta zastępczego. Miniony weekend spędziłam w miejscu absolutnie wyjątkowym, ale potrzebuję nieco czasu, by uporządkować myśli i zdjęcia.

Tymczasem wrzucam obrazki z zeszłotygodniowego weekendu. Wybaczcie jakość - po raz kolejny zdjęcia zrobiłam telefonem. Kiedy jednak ruszam na grzybiarskie łowy, najważniejszy jest kosz, nóż, skupienie, sokoli wzrok i nieco intuicji. Aparat generalnie nie pomaga, choć tym razem śmiało mogę rzec, iż byłby bardzo na miejscu. Większość znajdowanych okazów zdecydowanie bardziej cieszyła oczy niż kwalifikowała się do uciechy podniebienia. Zobaczcie sami!


Machumory. W tym roku są wyjątkowo piękne!

wtorek, 13 października 2015

Grzybobranie po raz drugi i trzeci

Ten rok nie rozpieszcza nas grzybowo. Oj, nie. Tu, na południu kraju trzeba się niemało nachodzić po lesie, żeby choć trochę wypełnić kosz smakowicie pachnącymi okazami.

Obrazki z lasu w Beskidzie Małym. Tych egzemplarzy nie zabrałam do koszyka!

wtorek, 6 października 2015

Beskid Niski - wspomnienie

Na tyle dużo się dzieje, że nie nadążam z publikowaniem na bieżąco, choć bardzo bym chciała. Efekt jest taki, że na bloga trafiają głównie posty, które kołaczą mi się w głowie odpowiednio długo i skutecznie. Ten wpis jest dla mnie ważny.

Stacja badawcza Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krempnej

Beskid Niski i Krempna to kolejne w tym roku miejsce, które odwiedziłam "po latach". Taki rok :) Ostatnio gościłam tam w 2007 roku, jako studentka, w ramach ćwiczeń terenowych z geomorfologii. Kilka tygodni temu wybraliśmy się do Krempnej razem z naszymi rowerami, by zwiedzić okolicę. A ja przypominałam sobie "stare kąty". Niewiele się zmieniło... Pojawiły się tablice informujących o wykorzystaniu unijnych środków na różnego rodzaju inwestycje, a za bilet wstępu do Magurskiego Parku Narodowego można zapłacić smsem :)